Lud. Z grenlandzkiej wyspy by Ilona Wiśniewska

Lud. Z grenlandzkiej wyspy

U północno-zachodnich wybrzeży największej wyspy świata leży skalista wysepka o powierzchni dwunastu kilometrów kwadratowych, zamieszkana przez tysiąc trzysta osób. To tutaj znajduje się najstarszy w Grenlandii dom dziecka, w którym Ilona Wiśniewska pracowała jako wolontariuszka przez trzy miesiące wiosną 2017 roku. Pisząc kolejny reportaż z Północy, chciała na coś się przydać tym, których historii przyjechała wysłuchać...


Details Lud. Z grenlandzkiej wyspy

TitleLud. Z grenlandzkiej wyspy
ISBN9788380497214
Author
Release DateSep 5th, 2018
PublisherCzarne
LanguagePolish
GenreTravel, Nonfiction
Rating

Reviews Lud. Z grenlandzkiej wyspy

  • MariannaInAfrica
    1970-01-01
    Czuję się trochę zmiażdżona tą książką. Płaczę właściwie (a to przy książkach zdarza mi się niezmiernie rzadko), głównie po przeczytaniu ostatniego akapitu, do którego z całych sił starałam się nie zajrzeć w trakcie lektury (autorka wspomniała o nim na spotkaniu w Miedziance i postawiłam sobie za punkt honoru, że nie zajrzę). Nie zajrzałam, i wam też nie radzę, choć kiedy już tam dotrzecie, to będzie wam potworni...
  • Wiola Myszkowska
    1970-01-01
    Za każdym razem porusza mnie to, jak pięknie i empatycznie Ilona Wiśniewska potrafi pisać zarówno o rzeczach dobrych, jak i strasznych.
  • Michał Jerzy
    1970-01-01
    Inaczej wyobrażałem sobie tę książkę. To miał być reportaż o domu dziecka w Grenlandii, o problemach jego mieszkańców, o ich marzeniach. Tymczasem już na wejściu słyszymy: „I pisz, ale nie o naszych dzieciach.” Więc o czym? O wszystkim, co dzieje się wokół, bo choć biel oślepia, nie warto – jak pewna ekscentryczna artystka – zamykać oczu. Warto zmierzyć się z tymi puzzlami, pomimo braku pudełka – kto wie, czy nie...
  • Aleksander Zawalich
    1970-01-01
    Spokojna i bardzo wyciszająca książka na długie wieczory. Reportaż jest napisany w przyjemnym stylu, trudno oderwać się od czytania. W książce, oprócz dużej ilości szczegółów, doceniam piękne zdjęcia, a także odwagę autorki, żeby pisać o doświadczeniach trudnych. Dobrze się bawiłem, szczerze polecam. Sam często będę wracał do tej książki.